Znać statut – raz jeszcze

Tekst opublikowany na naszym portalu, wywołał szereg – niestety także negatywnych – emocji. A przecież wystarczyło tylko przeczytać go ze zrozumieniem…

W tekście „Znać statut”, wskazywaliśmy, że od członków organów samorządowych oczekuje się znajomości statutu i posługiwania się nim w ich działalności. Przypomnijmy: „W trakcie opiniowania projektu planów finansowych w SM Popowice, jeden z organów samorządowych – Rada Zespołu Nieruchomości nr 1, wnioskował w swojej opinii o zamrożenie ryczałtu członków Rady Nadzorczej i Rad Zespołów Nieruchomości na bazie pobieranych w 2020 roku. Wniosek Rady Zespołu Nieruchomości nr 1, musiał być przez Radę Nadzorczą odrzucony, ponieważ nie uwzględniał zapisów statutowych”.

Pod tą publikacją, pojawiły się na naszym portalu komentarze. Pewnie nic tak nie cieszy autora, jak wypowiedzi na temat jego tekstu. Gorzej, kiedy komentarze te nie operują konkretami, a jeszcze gorzej kiedy posługują się inwektywami, skierowanymi do autora.

Poziom debaty, nacechowanej brakiem konkretów i osobistymi wycieczkami, świadczy o autorach tychże komentarzy i o braku argumentów. Nawet jeśli z niektórymi stwierdzeniami komentujących można się zgodzić. Oczywiście „RN jest od tego aby rozpatrywać wnioski, wszystkich członków i rad i zarządu”. Rzecz w tym, że samymi swoimi wnioskami, Rada Zespołu Nieruchomości nie zmieni rzeczywistości, ani tym bardziej statutu. Do tego potrzebne jest Walne Zgromadzenie, by te wnioski procedowało. W przeciwnym wypadku taka opinia, ma charakter co najwyżej taniego populizmu: „Czytając wcześniejsze komentarze dochodzę do wniosku, że tylko RZN nr 1 próbuje dbać o finanse Spółdzielni”. Czy na pewno inne organy samorządowe nie dbają o finanse?

Brak rzeczowych argumentów zastępowany jest np. taką sugestią: „…osoba, która wypisuje te rzeczy, powinna pójść po rozum do głowy i sama powiedzieć ile bierze za pisanie tych artykułów”. W podobnym tonie jest stwierdzenie „Ten artykuł jest bardzo stronniczy uderza w personalia mało obiektywny”. Są to po prostu twierdzenia operujące ogólnikami i personalne zarzuty, nie mające związku z materią.

Zanim wypowie się swoją opinię, warto sprawdzić informację w SMLW Popowice, choćby tę odnośnie sprzedaży gruntów. Jak ustaliliśmy w spółdzielni, Rada Nadzorcza przyjęła wniosek Zarządu spółdzielni, jednak decyzja w tej sprawie – zgodnie z kompetencjami – należy do Walnego Zgromadzenia. Podobnie brakuje precyzji w osobliwej opinii, sformułowanej w innym komentarzu: „… niezrozumiałe jest przyznawanie podwyżek płac Zarządowi Spółdzielni w tak trudnych czasach”. Otóż w projekcie planów finansowych SMLW Popowice na rok 2021 przewidziany jest – zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów – wzrost o 3,5% funduszu wynagrodzeń dla pracowników spółdzielni. Zatem jest to podwyżka urzędowa. Każda inna podwyżka płac dla Zarządu, musi być zatwierdzona przez Walne Zgromadzenie, zgodnie z jego kompetencjami.

Próżno szukać w większości komentarzy odniesienia się do meritum problemu. Wszak w tekście „Znać statut” była mowa o podstawowym wymogu w działalności samorządowców – znajomości statutu. Jak można działać nie znając i nie stosując go? Rezultaty działań pozastatutowych w dłuższej perspektywie niemal na pewno odbiłyby się negatywnie. Wszyscy członkowie spółdzielni – pośrednio – finansują funkcjonowanie Rady więc mają prawo wymagać tych elementarnych kompetencji.

Podkreślmy. W działalności samorządowej nie wystarczy li tylko znajomość statutu spółdzielni. Od członków tych organów oczekiwana jest również znajomość regulaminów spółdzielni i czytania ze zrozumieniem protokołów Rady Nadzorczej.
Wówczas nie mielibyśmy do czynienia z takimi komentarzami: „Proszę zająć się poprawą wizerunku osób, które chcą coś zrobić dla dobra mieszkańców a nie ich oczernianie artykułach zamieszczanych przez Pana”.
Przecież nie jest rolą dziennikarza poprawianie wizerunku członków organów samorządowych. Sami zainteresowani muszą o niego dbać, bo wizerunek tworzy się przede wszystkim poprzez działanie, a nie mówienie.

Zrozumiałym jest, że krytyka działalności jest przyjmowana bez entuzjazmu, ale pozbawieni takiej oceny samorządowcy wpadają często w przekonanie, że wiedzą lepiej, choć rzeczywistość wskazuje na braki w wiedzy dotyczących podstawowych kwestii. Odrobina pokory, nikomu nie zaszkodzi.

mar

One thought on “Znać statut – raz jeszcze

  1. Bepo skąd masz informacje czy ktoś z rady nie ma pojęcia o cyfryzacji i nie ma konta mailowego? Twoje komentarze o odpowiedziach na pisma są podobne do wypowiedzi osoby z rady. Może sam jesteś z rady?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *