Wolność wzbudza panikę

Teatr Polski ostatnią premierą nawiązał do czasów swojej świetności. Do czasów, kiedy stawiał ważne pytania, ale też udzielał na nie odpowiedzi. We Wrocławiu, mieście Tadeusza Różewicza, widoczne jest częste nawiązywanie do jego twórczości, zarówno tej poetyckiej, jak i tej dramatycznej. Pewnie dlatego, że dotykała ona problemów ważnych wtedy i dziś, a także demitologizowała narodowe mity i była wyrzutem sumienia.

Takim nawiązaniem do opowiadań partyzanckich i do dramatu „Do piachu” jest spektakl „Leśni. Apokryf”, autorstwa Agnieszki Wolny-Hamkało. Wrocławska poetka, pisarka i publicystka sięgnęła do twórczości Tadeusza Różewicza. Zaś reżyserka Marta Streker, osadziła akcję w bardzo współczesnej przestrzeni Sceny Na Świebodzkim. Składają się na nią poszczególne części spektaklu, których tytuły są wyświetlane na ekranach, tuż nad siedzącą publicznością. Oszczędna, ale czytelna scenografia Anny Trzpis-McLean, przenosi nas do lasu, w którym stacjonuje oddział. Mimo swej umowności, scenografia ta dobrze współgra z kostiumami Julii Kosmynki.

Partyzancki oddział, jego codzienna egzystencja, przekleństwa, brud, śmierć, nawet jeśli przywodzą nam sceny z dramatu „Do piachu”, nabierają innej wymowy. Są raczej biczem, którym reżyserka chłoszcze dzisiejszego widza, Polaka i zwolennika narodowych mitów. W scenie „Burza” padają takie oto kwestie : To umarli o wszystkim decydują.[…] Głosujcie na nas, mamy krzyżyk w okienku. Apogeum tego chłostania widza jest obraz zatytułowany „Ułan”(na zdjęciu), w którym tytułowa postać w paradnym mundurze, wjeżdża na scenę w szklanej klatce i rzuca widzom w twarz: Nakryli nas wielkim kloszem […] Smycze lubicie i kary, dźwięk paska wyjmowanego ze spodni. Najlepiej definiują, zarówno tamtą powojenną rzeczywistość, jak i tę dzisiejszą, słowa Ułana: Wolność wzbudza panikę. Mocnym akcentem spektaklu jest końcowy obraz „Egzekucja”, która jest wykonana na jednym z partyzantów przez jego towarzyszy.

Wśród kreacji aktorskich, zwracają uwagę postacie stworzone przez Igora Kujawskiego, Tomasza Lulka, Michała Mrozka, Michała Opalińskiego, Dariusza Maja. Prawdziwie przejmujące aktorstwo, a zarazem kunszt sceniczny prezentuje Edwin Petrykat, w scenach spowiedzi Wąsika oraz w scenie zatytułowanej „Niemiec”. To jest aktorstwo budzące podziw, przykuwające uwagę widza. Dodajmy, że aktor ten obchodzi 50-lecie pracy scenicznej!

Ten swoisty powrót Teatru Polskiego do formy potrwa, ale są już widoczne oznaki zwyżki poziomu, a nade wszystko odważnego diagnozowania rzeczywistości. To jest przecież najważniejsze zadanie teatru.

tom

Leśni. Apokryf. Reżyseria Marta Streker, dramaturgia Agnieszka Wolny-Hamkało, scenografia Anna Trzpis-McLean, kostiumy Julia Kosmynka, muzyka Sebastian Ładyżyński, światło/wideo Michał Jankowski. Teatr Polski. Premiera 3 października 2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *