Świetny zieleniak

Mieszkańcy Popowic z zadowoleniem przyjęli pojawienie się nowego sklepu z warzywami i owocami . Mimo krótkiego czasu działania już zyskał sobie przychylne opinie. Postanowiliśmy odwiedzić to miejsce, aby przekonać się, jak wygląda sytuacja.

Już przed samym sklepem, przy ul. Popowickiej 62, uwagę zwraca estetycznie i starannie ułożony towar. Daje możliwość nabrania go sobie samemu do koszyczka, ale też zachęca do wejścia do środka. Tam kolejne zaskoczenie, bowiem towar jest estetycznie ułożony, panuje porządek i jest sporo miejsca tak, aby można było wybrać interesujący asortyment.

Za ladą p. Anna i Edward Jędrzejczykowie (na zdj.), uśmiechnięci witają swoich klientów. Ten uśmiech, plus uprzejma obsługa i świeży towar, szybko zjednały im już klientów. Zapytaliśmy p. Annę, w jaki sposób pojawiła się właśnie na Popowicach: „My handlowaliśmy, ale na straganie pod parasolem i chcieliśmy jednak mieć jakiś kiosk pod dachem. Chodziło oto, żeby był całoroczny, bo wcześniej pracowaliśmy tylko w sezonie letnim. No i znaleźliśmy ogłoszenie, że można wynająć ten kiosk”.

Mieszkańcy szubko zorientowali się, że miejsce to sprzyja robieniu zakupów.. Klienci pytani przez nas mówią wprost:
„My jesteśmy bardzo zadowoleni. Z czego najbardziej? Z asortymentu. Z tego, że mam wybór, osiem gatunków pomidorów na przykład. Poleciłabym ten kiosk innym osobom.”
„Co zwraca uwagę? Dużo, dużo towaru.”
„Co się rzuca w oczy? Świeże owoce”.

Prowadzący ten kiosk, mają świadomość, że ich praca nie poszła na marne: „Mieszkańcy Popowic przyjęli nas bardzo dobrze. Ci , którzy przychodzą są miło zaskoczeni jakością i wyglądem towaru. Chwalą nas, ceny też im się podobają, ponieważ nie są wygórowane. Jak przyjdą raz, to potem wracają do nas”.

Kiedy pytamy p. Annę Jędrzejczyk, co chciałaby za naszym pośrednictwem przekazać mieszkańcom Popowic, z uśmiechem odpowiada: „Chciałabym serdecznie wszystkich pozdrowić, zaprosić do nas na zakupy. Obiecuję, że towar będzie świeży w przystępnej cenie i miła obsługa”. Zatem opinia, że jest to świetny zieleniak, zasłyszana przez nas na osiedlu, nie jest wcale na wyrost.

tom

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *